Poznawałam ją od wczesnego dzieciństwa, wędrując po Podlasiu; później, na studiach, wspinałam się już po wszystkich polskich górach i pływałam kajakiem po najróżniejszych rzekach i jeziorach. Były jeszcze wakacyjne obozy naukowe na historii sztuki, podczas których poznawaliśmy zabytki w najodleglejszych nawet zakątkach kraju. Z czasem świat mi Polskę przesłonił, przez wiele lat zajmowałam się Ameryką Łacińską w redakcji miesięcznika „Kontynenty”, później z mężem, Tonym Halikiem, wędrowałam gdzie się dało, żeby przygotowywać filmy z cyklu „Pieprz i wanilia” i uchylić polskim widzom zamknięte w owych czasach okno na świat. Przez lata więc pokazywałam to, co dalekie, obce, egzotyczne, inne, zarówno święto, jak i dzień powszedni. Po transformacji świat się otworzył, zatem wszyscy zapragnęli go poznawać nie tylko poprzez ekran telewizora. Otrzymanie paszportu nie stanowiło już problemu, powstawało coraz więcej biur podróży proponujących atrakcyjne wyprawy na bliższe i dalsze krańce globu. Rozumiałam tę fascynację turystyczną wolnością, ale wydało mi się, że Polacy coraz bardziej zapominają o własnym kraju.

Postanowiłam zatem: był „Pieprz i wanilia”, teraz czas na „Groch i kapustę”. Na to, co nasze, swojskie, przaśne, tak przecież ciekawe i piękne. Wydałam cztery tomy mego subiektywnego przewodnika: wszystko, co opisywałam, widziałam na własne oczy, sama zrobiłam wszystkie zdjęcia. Zaczęłam też promować Polskę w miesięczniku „W podróży”, opisując to, co w Polsce znane, ale częściej to, co mniej znane, a jakże piękne i ciekawe. Odzew był bardzo ciepły, zapragnęłam więc podzielić się moimi polskimi fascynacjami z większą liczbą Czytelników. Mam nadzieję, że Wam się ta książka spodoba i że zechcecie poznawać Polskę jej śladem. Życzę pięknych wspomnień!

Copyright: Wydawnictwo "Bernardinum" 2014